Ekspres z Krakowa

Foto: © Zdeněk Vodička

 

Jan Mrozowski, dwudziestojednoletni student budownictwa z Krakowa, jest dwukrotnym mistrzem Polski w sudoku (2007 i 2008) oraz wicemistrzem świata z internetowych MS 2006. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że ten młody człowiek należy do absolutnej światowej czołówki. Czasy, w których jest w stanie rozwiązywać zadania, nakłaniają często do żartowania, że podobnie jak Jakub Ondroušek, który należy w klasyce do grona najszybszych graczy globu, ma wstawiony dodatkowy chip.

 

Janku, jak Ci się podobał sudokucup?

 

To była bardzo trafna inicjatywa. Do tej pory nie udało się nikomu zorganizować żadnego internetowego turnieju sudoku, w którym wzięłoby udział tak wielu zawodników, w tym prawie cała czołówka światowa. Na uwagę zasługuje na pewno fakt, że instrukcję zostały przetłumaczone na 5 języków, w tym na polski. Organizacyjnie przebiegło wszystko bardzo dobrze, poza jednym błędem, który ujawnił się podczas samych zawodów, jakim, to pewnie wszyscy wiedzą. Jestem pewien, że organizatorzy wyciągną odpowiednie wnioski i na następnym sudokucup wszystko pójdzie bez problemu.

 

Czy jest coś, co zalecałbyś organizatorom zmienić w przyszłości?

 

Myślę, że można by spróbować zrobić 2-3 krótsze rundy zamiast jednej długiej. Ale jeśli sudokucup będzie organizowany jeszcze przez kilka lat, to będzie dużo czasu na różne eksperymenty.

 

Byłeś jedynym, któremu brakowało jednego tylko zadania. Ile czasu Ci zabrakło?

 

Nie mierzyłem czasu dokładnie, ale szacuję, że około 6-7 minut. Nie powinno mi go zabraknąć, bo zadania były absolutnie do zrobienia w mniej niż 2 godziny.

 

W zeszłym roku ponownie zdobyłeś pierwsze miejsce w krajowych mistrzostwach w sudoku, jednak nie było Cię wśród uczestników mistrzostw świata w Indiach. Dlaczego?

 

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Tak było i w tym przypadku. Podróż z Polski do Goa na WSC uznałem za niewartą swoich kosztów, tym bardziej, że nie udało nam się zdobyć sponsorów, a wiedziałem, że następne WSC odbędą się niedaleko, bo na Słowacji.

 

Jak oceniasz swoje szanse w mistrzostwach Polski w tym roku, ewentualnie w mistrzostwach świata? Czy będziesz brał udział?

 

Na pewno każdy chciałby wygrać i to jest moim celem. Na mistrzostwach świata na pewno będzie zdecydowanie trudniej, ale jeśli będę wystarczająco skoncentrowany to myślę, że mam szanse na podium.

 

Wiem, że masz zamiar uczestniczyć w mistrzostwach Republiki Czeskiej w Brnie, do których zakwalifikowałeś się z GP w Ostrawie. Czy zdecydowałeś się odpłacić naszym graczom konkurując w walce o krajowy tytuł Wink?

 

Hehe, Waszym graczom nie muszę za nic odpłacać, bo niczym mi nie zawinili. Po prostu chciałbym się sprawdzić na trudnym terenie, w kraju posiadającym najlepszą sudokową drużynę. To będzie dla mnie duże wyzwanie. 

 

 

Kogo z czołówki światowej uważasz za swoich największych konkurentów?

 

Chyba nikogo tym nie zaskoczę, że najbardziej obawiam się dwukrotnego mistrza świata Thomasa Snydera. Bardzo trudnym przeciwnikiem będzie też Jakub Ondrousek, który albo nie ma szczęścia do dużym imprez, albo w decydujących momentach za bardzo się stresuje. Mimo wielkich umiejętności nie udało mu się jeszcze zdobyć ani Mistrzostwa Świata ani Mistrzostwa Czech, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Szkoda, że żaden z nich nie wziął udziału w sudokucup.

 

W jaki sposób przygotowujesz się do turniejów?

 

Myślę, że podobnie jak reszta graczy, systematycznie co jakiś czas rozwiązuję różne sudokowe zadania, przez co zauważam metody i schematy rozwiązywania. Oprócz umiejętności najważniejszą rolę odgrywa koncentracja i spokój, czego w niektórych momentach podczas sudokucup mi zabrakło, dlatego nie skończyłem wszystkich zadań w ciągu 2 godzin.

 

Czy w Twoim wolnym czasie, oprócz sudoku, pozostaje Ci czas na coś innego? A co z Twoim życiem prywatnym?

 

Oczywiście, że pozostaje, bo sudoku nie jest najważniejszym aspektem mojej egzystencji. Jak każdy człowiek mam swoje życie prywatne. Ale najwięcej czasu ostatnio zabierało mi studiowanie. Obecnie odpoczywam po bardzo trudnym semestrze.

 

W jaki sposób właściwie odkryłeś sudoku?

 

Kiedyś podczas rozwiązywania gazety z krzyżówkami, natknąłem się na sudoku. Spróbowałem je rozwiązać i mimo, że szło dosyć opornie, to bardzo mi się to spodobało. Kilka tygodni później dowiedziałem się, że zostaną zorganizowane I Mistrzostwa Polski w sudoku, więc postanowiłem spróbować swoich sił. Zająłem dopiero 32 miejsce, z powodu głupiego błędu, jaki popełniłem w jednym z zadań (w sumie było ich cztery). Gdyby nie to byłbym drugi. Potem dowiedziałem się istnieniu takich stron jak www.fed-sudoku.eu i zacząłem trenować, żeby na następnych Mistrzostwach Polski mi poszło lepiej. Efekty znacie Wink

 

Który z wariantów sudoku rozwiązujesz najchętniej?

 

W zasadzie nie ma takiego sudoku, które rozwiązuję niechętnie. Jeśli jednak miałbym wybierać, to postawię na takie odmiany jak: Consecutive, Nonconsecutive, Killer, Anti-Knight, Outside Sum, niekoniecznie w takiej kolejności.

 

Wiem o Tobie, że oprócz rozwiązywania tworzysz również oryginalne zadania autorskie. Czy są one gdziekolwiek do dyspozycji? Czy nie zechciałbyś nam jako autor pomóc z przygotowaniem następnego turnieju?

 

Ciężko jest gdziekolwiek znaleźć moje zadania autorskie, bo tworząc je skupiam się na ich jakości, a nie na ilości. Za najbardziej „szlachetne” odmiany uważam tak zwane bliźniaki klasycznego sudoku, czyli takie, które na pierwszy rzut oka przypominają sudoku klasyczne, ale aby miały jednoznaczne rozwiązanie, trzeba skorzystać z dodatkowego warunku, np. Anti-Knight, Untouchable, Non-consecutive albo moje Quadro. Jakiś czas temu zrobiłem innego bliźniaka, którego jeszcze nigdzie nie opatentowałem.

 

Jeśli chodzi o przygotowanie jakiegoś turnieju, to raczej wolę się zająć rozwiązywaniem niż układaniem zadań. Jeśli jednak sudokucup będzie organizowany 2-3 razy do roku, to myślę, że taka zamiana ról byłaby dla mnie ciekawym urozmaiceniem i chętnie bym się na nią zgodził, ale wtedy chciałbym ułożyć co najmniej połowę zadań do takiego turnieju.